DriveBy czyta zlecenie z ekranu i w sekundę pokazuje, ile naprawdę zostanie Ci na rękę - po paliwie, eksploatacji i podatku. Zanim klikniesz „Akceptuj".
Wymaga Androida 8.0 lub nowszego
Aplikacje pokazują stawkę brutto. DriveBy odejmuje to, co realnie kosztuje Cię ten kurs, i pokazuje jedną liczbę, która ma znaczenie.
Każdy kilometr to paliwo i zużycie pojazdu. Każda złotówka to podatek. To, co zostaje, potrafi być o jedną trzecią niższe - a Ty dowiadujesz się o tym dopiero na koniec miesiąca.
Dymek czeka przy krawędzi ekranu nad aplikacją dostawczą. Gdy wpada zlecenie, wynik wysuwa się z tego samego miejsca, a kolor i znak mówią wszystko, zanim dotkniesz ekranu.
Spalanie, cena paliwa, koszt na kilometr i forma rozliczenia. Kilka pól, raz na zawsze.
DriveBy odczytuje stawkę i dystans z ekranu zlecenia. Nic nie przepisujesz ręcznie.
Dymek pokazuje realną kwotę na rękę. Bierzesz dobre kursy, odpuszczasz stratne.
Dymek ocenia zlecenie, a reszta aplikacji pilnuje czekania w lokalach, celów, podatku i premii. Każda funkcja pokazana tak, jak wygląda na telefonie.
Po przyjęciu zlecenia zakładka przy krawędzi pokazuje, ile zwykle czekasz w tym lokalu. Na miejscu stukasz raz i zaczyna liczyć minuty, a linia wzdłuż zakładki rośnie do Twojego zwykłego czasu. Gdy czekasz dłużej, robi się bursztynowa. Drugie stuknięcie, gdy masz zamówienie, zapisuje czas w historii lokalu.
Długie przytrzymanie otwiera pasek przy zakładce: cofnij krok, pomiń pomiar, odczytaj ofertę ręcznie albo otwórz DriveBy. Wybierasz stuknięciem albo przesuwasz palec na przycisk i puszczasz.
Ustawiasz stałą kwotę na dzień albo cel na tydzień lub miesiąc i zaznaczasz dni, w które jeździsz. Cel liczy się na rękę: netto po podatku minus przypadająca na dzień pracy część stałych kosztów miesiąca, na przykład ZUS. DriveBy dzieli to, czego brakuje, na dni pracy, które zostały. Postęp widzisz na ekranie głównym i w dymku przy każdej ofercie, a jaśniejszy odcinek paska pokazuje, ile doda to zlecenie.
Widżet pokazuje netto po podatku za dziś, tydzień albo miesiąc, a pod nim brutto, liczbę zleceń i zysk na godzinę. Okres zmieniasz jednym stuknięciem, a reszta widżetu otwiera DriveBy na tej samej karcie.
Gdy dymek nie odczytał oferty, wybierz zrzut ekranu albo wpisz stawkę i dystans. Wynik liczy ten sam kalkulator co dymek, a każde pole możesz poprawić. Zrzut jest czytany na telefonie, nie jest zapisywany ani wysyłany.
Wybierasz formę rozliczenia, a każda kwota netto w aplikacji jest już po podatku: w dymku, na ekranie głównym, w historii i w widżecie. W Polsce to umowa zlecenie przez partnera flotowego, działalność (ryczałt, liniowy, skala) albo własna stawka. W innym kraju wpisujesz jedną łączną stawkę. Jeśli aplikacja podaje kwotę z VAT, ustawiasz go osobno dla każdej z nich. Uber Eats w Polsce zaczyna od 23%.
Wpisujesz premię z aplikacji kurierskiej: progi zleceń, nagrody, termin i powtarzanie. Postęp liczy się z Twojej historii, a dymek pokazuje, ile do progu dokłada oferta. Premia trafia do historii jako osobny wpis. Warunków widocznych tylko w aplikacji, jak odsetek akceptacji, DriveBy nie sprawdza.
Skuter, auto, rower albo elektryk, każdy z własnym kosztem na kilometr.
Ekran główny to stos kart: przychód, koszty, podatek i netto za każdy okres.
Podsumowania dni i miesięcy, eksport do CSV i karta zarobków do udostępnienia.
Zysk na godzinę obejmuje też czekanie między zleceniami.
Powrót do strefy wliczasz w każdym kursie albo tylko w wybranym, prosto z dymka.
Minimalny zysk ustawiasz sam albo bierzesz podpowiedź z historii.
Dymek chowa się i wraca dopiero z nowym zleceniem.
Pięć krótkich ćwiczeń na prawdziwym dymku: stuknij, przytrzymaj, przeciągnij, odbiór i kilka naraz.
DriveBy testują teraz pierwsi kurierzy.
Zostaw e-mail, a wyślemy zaproszenie, gdy zwolni się miejsce.